jakobe mansztajn: stała próba bloga

7. bukareszt

[190] najpierw słychać szum klimatyzacji, najbardziej przyjazny dźwięk w tym mieście. gdy otworzyć oko, dochodzi jeszcze firanka paralitycznie falującą od jej podmuchu. umówmy się, kochany pamiętniczku, to jest zły obrazek – tani jak scena z teledysków faith hill, ale nie potrafię oderwać wzroku. bukareszt nie bierze jeńców: tani alkohol, szalone temperatury, długie dni i jeszcze dłuższe noce. wystarczająco dużo okazji, aby stracić grunt pod nogami. to wszystko sprawia, że leżę teraz na boku jak postrzelona w biegu sarna i wgapiam się ślepo w jedyny ruchomy punkt na planie: firanka tik, firanka tak. słyszysz, kochany pamiętniczku? to kłusownik idzie zgarnąć mnie z polany i wrzucić na pakę swojego dżipa.

przesadzam. zawsze przesadzam, kiedy przychodzi do wysokich temperatur. niech bukareszt wybaczy.

Categories: Bez kategorii

8. sofia » « 6. braszów

8 Comments

  1. jakobe, tak czule potrafisz pisac o upale i … kacu. jestem pod wrazeniem. czulosci.

  2. faith hill? [trochę później] faith hill, hmm… [jeszcze trochę później, sprawdziwszy na wikipedii i youtube] nie wiedziałem, że słuchasz country.

  3. bukaresztańska alkoholowa noc…z utęsknieniem wypatrywałem kolejnego opisu, czekałem cierpliwie i delikatnie się zawiodłem, jak poruszona firanka

  4. biegnij jakobe, biegnij. . .do morza. ;)

  5. znam to, mnie tez bolalo kiedy ciebie bolalo. dobrze oddane ciche cierpienie

  6. kochanie, trudno wyrzucić z głowy całe to zło, które się nagromadziło przez lata. a faith hill pamiętam doskonale: pearl harbor, ona w rozwianej firanie, dużo wzruszeń, niebywała moc tandety.

  7. albert, to jest moja konstytucyjna cecha. wreszcie dojdziemy do takiego punktu, w którym “rozczarowanie” to będzie najlepsze słowo, aby opisać naszą relację. rozczarowanie i żal.

  8. Jakobe, uważaj na siebie, grunt pod nogami ma się jeden:)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Copyright © 2020 jakobe mansztajn: stała próba bloga

Theme by Anders NorenUp ↑