rok później, już mógł być taki tytuł

[254] mam dziś 42. urodziny, pamiętniczku, nie sądziłem, że do tego dojdzie, że się tu spotkamy o tej porze. gdzieś pod spodem wyobrażam sobie, że ten strumień myśli zwany świadomością zniknie nagle, nieoczekiwanie i nie zdążę się nawet pożegnać, ostatni raz piątkę zbić fajnym kolegom, przytulić mocniej córkę – światełko świata tego, że będę po bułkę szedł zastawionym przez auta chodnikiem i będzie wiosna, powiedzmy, zielone drzewa, ciepły kurz miasta na czole mieszać się będzie z myślami i nagle zapomnę, po co gdzie idę i już o niczym nie będę pamiętał, i nagle przestanę się sobie dziwić i światu, że człowiek o takim usposobieniu, takiej inercji wewnętrznej, człowiek przez czterdzieści dwa lata nieobecny dożył jakimś cudem czterdziestego drugiego roku życia.

ale to jeszcze nie teraz najwidoczniej, kochany pamiętniczku, teraz pochylony piszę po rocznej przerwie kolejną notkę na bloga, notkę urodzinową, rano zdmuchnąłem świeczkę, miałem najlepsze intencje, pomyślałem życzenie, życzeniem moim było już nie pamiętam dokładnie, obecnie zaś siedzę samiuśki w pokoju i jakoś próbuję utrwalić ten moment na kartce, bo nie mówiłem ci jeszcze: ten moment wzruszenia, wzruszony jestem bowiem tą samotnością swoją, na którą tyle lat ciężko pracowałem, a którą oddałbym teraz w komis bez żalu i wrócił do świata, właściwie do ludzi, ale już może być troszkę za późno i w sumie to śmieszne, pamiętniczku, że człowiek tak gęsto otoczony ludźmi na własne życzenie tak dalece jest nieobecny i żeby wstać, to musi go boleć, a żeby pisać, to łzy musi mieć w oczach, a żeby czuć miłość, samotność w serduszko jak pięść musi go gnieść, no pojebane, sam przyznasz, ale to chyba ten rodzaj konstrukcji, nieważne, w każdym razie chciałem dziś bez pointy, bardziej jak pocztówkę zostawić i przywitać się na powrót, bo w serce mnie gniecie z każdym dniem jeszcze bardziej, gdy cię zostawiam, literaturko moja, na tak długo bez słowa kropka.

Categories: Bez kategorii

3 Comments

  1. Nie ma żadnych wątpliwości! Przechodzisz mentalny przeskok między byciem młodym, który o nic nie dba, na stan bycia starym, któremu żal tego, czego nie spróbował. – Witaj kryzysie wieku średniego. Minie, gdy pogodzisz się ze starością.

  2. Nieartystka

    28/02/2024 — 19:46

    Artysto Nieznany! Twoja perspektywa jest przytłaczająca. Chciałoby się zaprzeczyć: Nie! Nie można tak generalizować!
    Niestety, głowa kiwa potakująco, a w tle myśl: Też tak mam…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Copyright © 2024 jakobe mansztajn: stała próba bloga

Theme by Anders NorenUp ↑