jakobe mansztajn: stała próba bloga

bagnet na broń

[41] wciąż nie znalazłem tytułu na książkę. na stronie portretu stoi wprawdzie propozycja austriacka, ale już teraz państwu wyjawię, że dzieci z tego nie będzie. myślałem raczej o czymś kompletnie bez sensu, jak “szłeps” albo “płetwecie” (“płetwecie” to ta części nogi w linii horyzontalnej za kolanem). proszę tylko posłuchać: jakobe mansztajn “płetwecie”. co za brawura, co za wolta!, napisałby krytyk w pierwszym zdaniu recenzji. z drugiej jednak strony, ujmują mnie tytuły proste, klarowne, takie, po których od razu wiadomo, czego się spodziewać – na przykład “42 wiersze o powolnym umieraniu kolegi z tego samego bloku” albo “nie mam dupy, jest mi źle”. wczoraj zaś przyszło mi do głowy, żeby olać całą tę zabawę i książkę zatytułować “wiersze”. jakobe mansztajn “wiersze”. i proszę mi uwierzyć, widziałbym w tym nawet pewną awangardowość. tym niemniej zabawa trwa

Categories: Bez kategorii

rise of da footsoldier » « jajkiem

27 Comments

  1. a mnie się wersja austriacka podoba.

  2. “alkohol, koks, dziwki” to moja propozycja.

  3. belejaki tytuł po angielsku brzmi świetnie,
    jakby co

  4. podoba mi sie “nie mam dupy, jest mi zle”

  5. proponuję: czasem widuje niebieskie szyszki

  6. spokojnie, może Ci się przyśni?

  7. “moje wiersze wcale nie są trudne”

    jesli wiesz o czym mowie jakobe ;)

  8. a może tak ‘dupa dupa dupa’?

  9. jakobe snij, snij;
    mi sie tytul przysnil, co prawda we snie nie byla to moja ksiazka, a trzecia ksiazka klary nowakowskiej

    a moze: “gory stolowe”?

  10. chyba rzeczywiście zwrócę się w stronę nieuświadomionego, pozostając wdzięcznym za wszystkie państwa sugestie.

  11. włosy pachną ci popcornem

  12. “poezje, t. 1”? “golden hits”? ale prawdziwie awangardowe byłoby zatytułowanie książki “***”. po czymś takim szacun na dzielni i dwuzłotowy kupon świąteczny baru na pętli w bonusie ;].

  13. ok, ja bym dała “Jedynka”

  14. wyście by swoje twórczości tak nazwali, a nie jego, drodzy państwo, a to chyba nie o to chodzi. odbiorca nie nazywa, lecz ocenia.

  15. koleś z góry

    19/03/2008 — 08:19

    [przepisz kod: kup]

    “wyście by” – kapitalna forma.

  16. ” efekt wiatru jest dla krótko ściętych” —> jak tego nie wykorzystasz, sama to zrobię w przyszłym roku ;-P

  17. takich rzeczy nie wiedzieć? jaaa

  18. “Wiersze dla Edwarda Pasewicza”

  19. po zarejestrowaniu wszystkich dotychczasowych propozycji maszyna losująca skłania się w stronę propozycji najbardziej awangardowej, a zarazem najpojemniejszej znaczeniowo, czyli trzech gwiazdek (słownie: ***).

  20. Trele morele ? Sam jesteś Ĺťydem i masonem ? Oliwa zawsze sprawiedliwa ? Zmień kraj-idź na wybory ? Prawie jak Tuwim ? Chciałaem wydać tomik, ale wymyślanie tytułu do dupy jest ? Umiem pisać wiersze, dlatego się chwalę ? Idę spać.

  21. no. a do tego jestem śmiertelnie poważny, śmier-tel-nie.

  22. Wyluzuj, to Ci łatwiej będzie. Np. ostatnio jadam bigos, pomaga. Dużo wszystkiego do wyrzucenia, a smaczne.

  23. qwerty -> Ja

    26/03/2008 — 13:44

    nie chce sie wtracac w te plodna rozmowe, ale na razie to ty jestes tutaj najmniej wyluzowany. moze przez ten bigos. mam rade: jesli ci sie nie podoba, spieprzaj dziadu :>

  24. trolom, zwlaszcza anonimowym, dziekujemy :>

  25. to jest blog białego gołąbka pokoju, gałązki oliwnej, białej szaty liturgicznej, więc czill, panowie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Copyright © 2020 jakobe mansztajn: stała próba bloga

Theme by Anders NorenUp ↑