jakobe mansztajn: stała próba bloga

entuzjazm!

[147] będzie krótko. entuzjazm w każdej postaci jest śmieszny. proszę sobie wyobrazić piłkarza po strzeleniu bramki: mimo że to widok na swój sposób niepowtarzalny, nierzadko wzruszający, to jednak facet cwałuje po trawniku, drąc ryja jak jeszcze nigdy w życiu ryja nie darł, żeby ostatecznie paść na ziemię w pozycji do misjonarza i zostać przysypanym przez równie rozdartych kolegów z drużyny.

ale właśnie jestem po lekturze najnowszej płyty kasabian (velociraptor!) i czuję się jak jeden z kolegów z drużyny. złośliwi mogliby powiedzieć, że jest na tej płycie wszystko poza samym kasabian: beatlesi (neon noon, la fee verte), led zeppelin (acid turkish bath), kraftwerk (i hear voices), u2 (switchblade smiles), a jeden numer w refrenie do złudzenia przypomina inny numer, którego autora ani tytułu nie pamiętam, ale na pewno się państwu skojarzy (man of a simple pleasures). tyle że to złośliwi – w rzeczywistości bowiem całość została tak dalece i doskonale przefiltrowana przez ichni młynek do mielenia mięsa, że nie mam więcej pytań. kasabian pozamiatał, nie słyszałem w tym roku niczego równie dobrego. w tamtym zresztą też nie.

ps. days are forgotten.

Categories: Bez kategorii

nergal leci z tvp » « makaron

21 Comments

  1. plyty nie slyszalem, sprawdze. ale juz teraz chce powiedziec, ze z tymi pilkarzami to swieta prawda :>

  2. Znam poprzednią płytę, podobała mi się.

  3. przeslucham – swietna plyta!

  4. fajowe! rzeczywiście. :)

  5. reszty nie znam ale days are forgotten to jest moj nowy ulubiony numer

  6. Jakobe czemu nie ma cie w glosowaniu na najlepszy blog gdanski??

  7. entuzjazm? podoba się i tak jak Sam.

  8. Jakobe, podrzuć jeszcze coś smacznego!;)

  9. no i mnie wkręciło, nie mogę przestać słuchać!

  10. niezła, choć nie gloryfikowałabym jej aż tak ;)

  11. Zajebista! Faktycznie slychac tam wszystko, poczawszy od Beatlesow a skonczywszy na Primal scream. A moze to kwestia nocy i tego, ze jestem nie do konca trzezwy. Potwierdze rano.

  12. days are forgotten
    faktycznie
    aż chce się słuchać

  13. czy ktoś z obecnych widział film “drive”? jeśli nie, to ja polecam. warto i dla filmu, i dla ścieżki dźwiękowej.

  14. och, drive to najlepsze, co w ostatnim półroczu puścili w polskich kinach.

  15. kurczę, jak dla mnie to najlepsze, co puścili od ładych paru lat. ale ja rzadko chodzę do kina..
    i ta pulsująca ścieżka dźwiękowa. cudo.

    ps. podobno scenariusz powstał na podstawie książki o tym samym tytule, która też jest zupełnie przyzwoita. chcesz?

  16. pewnie, dajesz.

  17. chyba chcę zostać piłkarzem. pod warunkiem, że ktoś wymyśli krzywe bramki.

  18. no proszę, co za niespodzianka! wałkuję ten sountranck już od tygodnia! nightcall, under your spell,czy a real hero?? nie mogę się zdecydować, który numer bardziej mi się podoba!! do tego obraz Gosling’a w roli powściągliwego bohatera.. aż coś w sercu ściska!:)

  19. drive dał czadu jak mało co

  20. no ładnie – wszyscy wiedzieli i nikt nie powiedział :) a ja przez przypadek trafiłam na ten film.

    świetny jest jeszcze ten tykający kawałek w czasie pierwszej ucieczki.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Copyright © 2020 jakobe mansztajn: stała próba bloga

Theme by Anders NorenUp ↑