jakobe mansztajn: stała próba bloga

idzie nowe

[37] fajerwerki na ulicach powystrzelały pacholęcia, chłopak dziewczynę do piersi przycisnął, ktoś ze wzruszenia puścił beksę, ktoś inny się nie połapał i obudził w obcym mieście, jeszcze innemu oberwało palce. stary rok szlag trafił, przyszedł – jak to się mówi – nowy, z nowych najlepszy. warszawa zaś jęła się z krakowem spierać o sprawę kluczową – gdzie tłum gęstszy? w stolicy czy mieście kraka? spór – rzecz jasna – jałowy i głupi. największy tłum przyszedł bowiem na molo w sopocie, o czym krajowa dyrekcja do zliczania jeleni na rykowisku słowem jednak nie wspomina

Categories: Bez kategorii

coffeeheaven » « śmierdzące giry

10 Comments

  1. Najwiekszy byl w Szczecinie;)

  2. I tak wiadomo że najlepiej było w Łodzi ::)

  3. a ja żem był na rynku krakowskim i żem widział tłumy ludzi, anglików szczających po murach kamieniczek żem widział, i włochów podwalających się do polskich dziewczyn, bajm żem widział i mnóstwo potłuczonego szkła; to mówię: zaiste dużo ludzi było ;)

  4. nie nie, najlepiej bylo w poznaniu :]

  5. >k, wiadomo, pół europy na bajm zjechało.

  6. to musi byc fajnie miec takie lolo
    chcialem napisac molo
    ;-)

  7. olsztyn puściutki, aż miło

  8. a bajm to z lublina jest

  9. moj chlopak ma najfajniejsze stopy w calym trojmiescie. serio.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Copyright © 2020 jakobe mansztajn: stała próba bloga

Theme by Anders NorenUp ↑