jakobe mansztajn: stała próba bloga

nowe zwyczaje

[157] jak się okazuje, posiadanie złamanej nogi to właściwie ciąg samych przyjemności. jeżeli oczywiście pominąć fakt, że nie możesz chodzić, a przy próbie poruszania się z miską rosołu dodatkowo ranisz się okrutnie, wylewając sobie i na dłoń, i okazjonalnie na stopę, której tak pieczołowicie strzeżesz. poza tym – jak mówię – same przyjemności. odwykłem od komunikacji miejskiej, czemu prawdopodobnie zawdzięczam lepsze samopoczucie i symboliczny wzrost sympatii wobec nieznajomych. znajomi z kolei troszczą się o mnie jak o misia, misiaczka swojego: przyjeżdżają autem, odwożą, a w knajpie zawsze ktoś ustąpi miejsca i z czystym uśmiechem na twarzy zapyta, czy czegoś nie potrzebuję, może na przykład drugiego krzesła pod nogę. żyję w iluzji społeczeństwa serdecznego i przyjaznego. nawet staruszki w drzwiach mnie przepuszczają, wyjątkiem jest może jedynie anda rottenberg, ale to taka początkująca staruszka, więc nie mam żalu. do tego mogę wreszcie bez poczucia winy, że należałoby inaczej – rozsądniej, zamawiać obiad przez telefon na koszt mojego banku i nie doświadczać przy tym ponurej refleksji, że co drugi dzień lekką ręką wydaję na hawajską z podwójnym ananasem, podczas gdy w istocie jestem przecież człowiek raczej ubogim. innymi słowy – napawam się własnym drobnomieszczaństwem, napawam się własnym lenistwem i z pewnym niepokojem konstatuję, że do końca gipsu zaledwie trzy tygodnie, wobec czego mam przynajmniej nadzieję, że rehabilitacja przebiegać będzie długo, opornie i z komplikacjami.

Categories: Bez kategorii

chłopiec z plasteliny » « awaria

28 Comments

  1. Przewrotnie :) Ale ja Ci mimo wszystko życzę szybkiego powrotu do zdrowia.

  2. mówiłam – nie wylewaj wrzątku na gips! pewnie chciałeś przechytrzyć i wylałeś wrzątek minus13 stopni.

    cóż, pozostaje życzyć komplikacji przy rehabilitacji, niech spełniają się marzenia.

  3. haha, kiedy skrecilem sobie kolano to mialem podobne przemyslenia. niestety czlowiek szybko zdrowieje i caly ten czar pryska ;>

  4. anda rottenberg taka nieuprzejma?

  5. tak po mojemu to za 3 tygodnie z lubością poczujesz wolność i ulgę, że to już
    pozdrawiam :)

  6. qwerty, wręcz przeciwnie. tylko z tymi drzwiami taki incydent. mam nadzieję, że biografowie jej wybaczą.

  7. (a czy widziałeś już przekład Finnegans Wake?)

  8. kronnnika, nie widziałem, wierzę na słowo, że się ukazał i ciekawość mnie przy tym zżera, jak przetłumaczono książkę, której podobno nie da się przetłumaczyć.

  9. z początkującą staruszką był problem, bo ona zapewne jeszcze nie zauważyła, że to już; uświadom ją, a spotkania w drzwiach zyskają zupełnie nową jakość:)

  10. moze sie nie zagoi

  11. dobrze cie czytac znowu nie zebym sie wzruszyl ale dobrze miec jakie lektury w sieci poza gazeta

  12. kocham :)

  13. też lubię te lektury bardzo! pozdrowienia dla nogi.

  14. jakobe, brakuje tylko trufli i kawioru;]

  15. jak kiedyś złamałam parę kości w dłoni i musiałam chodzić w gipsie, co doprowadzało mnie do cholery, to sama dużo wcześniej sobie ten gips zdjęłam (tak po tygodniu, hmm…) co zaowocowało tym, że mam krzywą dłoń i nigdy już nie zagram w siatkówkę. dlatego może bez komplikacji ;)

  16. siedziałam dzisiaj obok człowieka z nogą w gipsie. tyle chciałam mu opowiedzieć. tyle tego było, że w końcu nie opowiedziałam niczego. teraz jest podobnie, więc postanowiłam napisać tylko list do pana kafki i opowiedzieć mu, że w urzędzie skarbowym może być miło;]

  17. gdzie są komentarze? @.@ i dlaczego to mi każe LICZYĆ?

  18. znowu małe problemy techniczne. komentarze pojawią się z powrotem, ale te dwa, które tu widać, prawdopodobnie znikną. a z liczeniem to taki system antyspamowy. dostawca hostingu wymaga.

  19. liczenie to chyba taki filtr na humanistów… ;)

  20. ale że to obowiązkowe jest? czy dałam się złapać w. . . ? ;]

  21. fajnie tylko co my tu mamy komentować jak nic się nie pojawia? albo raczej rzadko sie pojawia.

    u mnie było 3+x=7. odp.4
    załóżmy bazę pytań.

  22. ale byłby szał, gdyby maszyna raz na jakiś czas wrzucała trochę bardziej skomplikowane równanie. na przykład jakieś całki albo macierze.
    albo proste sudoku do rozwiązania.
    o to byłoby super.

    ps. gdy się długo leży to powstają odleżyny. czy zagoiła się hostowi noga?

  23. chciałam dodać, że niemałą satysfakcję sprawiają prawidłowo rozwiązane zadania.
    miło jest przypomnieć sobie, że umiem dodawać i mnożyć.
    i ta niepewność, czy dwa + 2 to 4..

  24. no to nie wypada życzyć zdrowia, co więcej, gdyby ci odcięli tę nogę, to mógłbyś zostać najlepszym jednonogim pisarzem w pl.

  25. skusiła intelektualna rozrywka w postaci zadania zróżnicowanego w formie podania i ta niepewność czy koment się pojawi…

  26. dzień dobry, jak się miewa noga? czy już się uwolniła?
    i co na to jej właściciel?

  27. caviale, już bez gipsu, ale noga zachowuje się jak kibic areczki na derbach miasta. czyli jest niegrzeczna. miesiąc ćwiczeń i będę jak świeżo narodzony.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Copyright © 2020 jakobe mansztajn: stała próba bloga

Theme by Anders NorenUp ↑