wafel

[16] wczoraj dostałem od zosi książkę. książka jest autorstwa łukasza orbitowskiego i nazywa się tracę ciepło. ja tę książkę, o czym zosia przecież doskonale wiedziała, chciałem kupić już dawno, ale zapomniałem. zapomniałem albo nie było mnie stać; przede wszystkim zaś nie było mnie stać. tak czy inaczej wczoraj dostałem książkę, na którą od dłuższego czasu jestem poważnie napalony, i – jak to się mówi – zrywam z tego powodu wafla. jak przeczytam, powiem więcej albo i nie


pees. a dostałem z okazji kolejnych w tym roku imienin. bo ja, proszę państwa, jeśli przyjąć, że na imię mam jakub, imieniny świętuję dokładnie 30 razy w roku, i wczoraj akurat wypadły kolejne, osiemnaste. następne, licząc od dziś, już za osiem dni

Categories: Bez kategorii

8 Comments

  1. wszystkiego dobrego

    osiemnascie razy

  2. o tak orbitowski to są dobre, brudne historie z jakimś takim moralnym niepokojem. 'tc’ też jeszcze nie czytałem, ale za to przypomniałeś mi, że mam niedoczytane 'wigilijne psy’ pod łóżkiem. czuję, że mi wejdą zaraz jak woda.

  3. o i raz nawet Twoje wypadają w moje albo moje w Twoje, 21 X.

  4. ja mam imieniny tylko raz w roku, ale jakoś nikt o nich pamięta, bo chyba mają inne sprawy na głowie. jakieś karpie, śliwki, uszka i…,i…
    też lubie dostawać w prezencie książki.
    pozdrawiam
    a jak sprwy z Twoją książką, Szanowny Panie?? jakieś wieści?

  5. http://pl.wikipedia.org/wiki/Adam
    pomyłka mam 3 razy, nawet nie wiedziałem

  6. >h, a dziękuję.

    >adam, wszystko odbywa się bardzo po cichu, wieści póki co milczące. czekamy.

  7. lubie ludzi z silnym poczuciem zabawy :))

  8. wiem, kto zabił:)

    wesołości:)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Copyright © 2024 jakobe mansztajn: stała próba bloga

Theme by Anders NorenUp ↑