jakobe mansztajn: stała próba bloga

inwokacja do szatana

[75] podobno w najbliższy wtorek na tvp kultura powiedzą coś o “wiedeńskim high life’ie”. nie wiem, na ile to prawda, a na ile próba stworzenia zamieszania wokół stacji, ale taką wiadomość otrzymałem i zamierzam ją sprawdzić (dla zainteresowanych: 15 września, godz. 1830, program “czytelnia”).

z innej beczki – w ostatnim czasie wpadłem do jeziora bez dna, ale rychło się wygramoliłem. spłonął mi bowiem komputer typu notebook, z którym byłem poważnie zakumplowany, i z prochu nie chciał powstać. człowiek z moimi przyzwyczajeniami nie jest w stanie funkcjonować bez komputera dłużej niż 72 godziny, dlatego jąłem poważnie myśleć o dwumiesięcznych warsztatach zen w beskidach, żeby nie oszaleć. później pomyślałem, że skoro przyznaję, że mam problem, to może powinienem pojechać do davos na wypoczynek połączony z terapią. zaskakującym zrządzeniem losu nazajutrz znalazłem w szufladzie nówkę sony vaio i och, kurwa – pomyślałem ciepło – do diabła z leczeniem.

Categories: Bez kategorii

w sprawie » « wizytówka

13 Comments

  1. Z chęcia obejrzę.

  2. pochwalyly? obejrzałbym, ale chlałem. bo jak pochwalyly w telewizorze, to zamówię.

  3. >pz, nie wiem właśnie. w dalszym ciągu jestem zdania, że to nieprawda.

  4. też pytanie, jaka laska akurat była. najlepsza jest anna kałuża, właściwie to się w niej potajemnie kocham, z tym że nie mam szans, bo on czytała jelinek. bardzo lubię u kobiet jak mówią, jakby miały zatkany nos, baśka tak mówiła, miała fajny biust. ale jest też trochę tak, że w telewizorze po prostu każdy wygląda atrakcyjniej, podobno pani ania jest absolutnie niska, zresztą jest to pewnik, bo oglądałem zdjęcia na gilingu i rzeczywiście zadzierała głowę do jakiegoś otyłego pisarza, czy naukowca. ale niskie też są przecież w porządku. czasem jest też taka blada ruda, czy blondynka. to prawdopodobnie justyna sobolewska z przekroju. miecznicka z kolei to taka brunetka z lekkim zezem. mnie się nie podoba, ale myślę, że może niektórym się spodobać, chociaż chyba jest trudna w pożyciu, zasadnicza. jaka jest twoja ulubiona recenzentka z pisma wysokonakładowego?

  5. jest jeszcze patrycja pustkowiak, widziałem jej zdjęcie, dała mi trzy gwiazdki, czasem o tym myślę jak mogę się obudzić i wtedy od razu zaczynam biegać w kółko po pokoju. na fb ma zjęcie z papierosem, na blogu takie dość ładne, ale widać, że solidny retusz. chyba wyżej 3 gwiazdek bym nie dał.

  6. czy ja wiem, ja chyba nie mam ulubionej recenzentki, zawsze żyłem w przekonaniu, że recenzentki to nie jest mój typ, w sensie, że to we większości są kobiety w typie karoliny korwin-piotrowskiej, ale to przecież nieprawda, bo recenzować może każdy, a znowuż nie każdy może pisać, co prowadzi nas do wniosku, że recenzentki mogą być i fajne, i niefajne. osobiście lubię te fajne i tym samym zdecydowanie odrzucam karolinę korwin-piotrowską. o innych zaś nie mam pojęcia. obczaję, to ci powiem.

  7. Gratulacje! O Wiedeńskim high life było wczoraj na tvp Kultura pozytywnie głośno. Czyli że się poznali na poezji
    :)

  8. no tak, dzięki, było w porządku. szkoda tylko, że nie pozdrowili moich rodziców jak prosiłem.

  9. mogłabym napisać: jak zwykle się spóźniłam.
    ale i tak nie mam tvp kultura.
    mimo wszystko gratuluję.

  10. mimo wszystko dzięki.

  11. och, ależ wczoraj nieoodparowany byłem i mi się pokićkało

  12. telewizyjna slawa jest jak uroda lub wrzod na dupie,poczatkowo robi wrazenie,czasem moze oniesmielac ……ale szybko i bolesnie mija.
    NAJWAZNIEJSZE,ZE MASZ VAIO-SRAJO.
    HIP HIP !HUUUUUUUUUUUURRRRRRRRRRRRRRRRRRRRA!

  13. >barbra, nie ma mowy o sławie. powiedzieli parę słów o książce, tak wyszło, że akurat o mojej, to wszystko.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Copyright © 2020 jakobe mansztajn: stała próba bloga

Theme by Anders NorenUp ↑