jakobe mansztajn: stała próba bloga

13. stambuł

[196] taka ilość światła w pokoju, takież jego, tego światła, nagromadzenie, kochany pamiętniczku, że nie ma wyjścia, trzeba narzucić kołderkę na głowę, okopać się poduszkami i liczyć, że się nie udusisz, a poddusisz zaledwie leciutko i łagodnie jak łódeczka na bezwietrzu odpłyniesz w sen głęboki, w senek kochany, a jest ku temu okazja, wyśmienita okoliczność, gdyż zmęczenie przeokrutne, gdyż mieszkamy na piątym piętrze w kamienicy bez windy i już samo to wystarczy, aby przez tydzień zahartować w człowieku charakter, gdyż jesteśmy przecież w stambule, mieście wielkich odległości, stolicy chodziarzy, gdzie wszędzie pod górkę lub z górki i nie wiadomo co gorsze, gdzie w każdym razie praca i trud z każdym metrem, a tramwaje pełniejsze ludzi aniżeli serce papieża pełne jest miłości, wobec czego żadnych tramwajów, żadnego metra, tylko piechota, mniejsze zło, niedobro mniejsze, i chyba miesza się już w głowie, takie zmęczenie przeokrutne, bo prawie zapomniałem o najważniejszym. od wczoraj nie ma internetu.

Categories: Bez kategorii

14. burgas » « 12. saloniki

7 Comments

  1. nie ma, a jednak jest:) wykorzystaj ten czas, zazdroszczę że tam teraz jesteś..

  2. stolica chodziarzy , dobre, zapamiętam :)

  3. coraz lepiej

  4. delektuję się.

  5. Zazdroszczę podróży. Polubiłem cykl. Mam nadzieję, że jeszcze potrwa.

  6. brak internetu. najgorzej

  7. ale stambul. najlepiej

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Copyright © 2020 jakobe mansztajn: stała próba bloga

Theme by Anders NorenUp ↑