Dwóch majstrów z szafą

30 sierpnia 2018

[247] Kochany pamiętniczku, sporo rzeki upłynęło pod tym mostem, odkąd mówiliśmy po raz ostatni. I bywało w międzyczasie, że sympatyczny czytelnik albo czytelniczka z subtelnym odzywał się albo odzywała kuksańcem, że zaledwie trzy razy głos tu zabrałem od października zeszłego roku i że jak to tak, że blog odłogiem leży jak niechciany obraz w szafie, a pan przecież nawet nie umarł, co jakoś by to milczenie usprawiedliwiało.

Nie umarłem. Co więcej, na przekór swojej naturze parszywej – odżyłem wręcz, a jak wiadomo: albo życie, albo pisanie, nie da się jednego z drugim tak od razu pożenić, a przynajmniej trudno jest w moim przypadku, wobec czego żyłem, zasypiałem na pomoście i budziłem się w pościeli z ukochaną, i niespecjalnie miałem odruch, aby rano przysiąść i to spisać słowo po słowie, bo jak spisać, to zarazem wyjść z pościeli a wtedy coś ominąć, a ja omijać nie chciałem i nie chcę, wobec czego zostałem i tu jestem, między nią a pluszową ośmiornicą, która często służy mi za poduszkę.

Ale w końcu taką sobie profesję wybrałem, że żyję z pisania, co stawia mnie w kłopotliwej sytuacji. Dlatego rutyna, pamiętniczku, z kalendarzykiem ruchomym w telefonie, narzucić sobie rytm – łamany wprawdzie, ale w końcu rytm – i zaglądać tu częściej niż do tej pory, i odnotowywać skwapliwie w chwilach jak ta teraz, gdy dwóch majstrów obok wymienia w moim mieszkaniu drzwi w szafie przepastnej niczym kolejne mieszkanie – odnotowywać, że jestem, istnieję, mam się niezgorzej. I że jeszcze tu nie skończyłem.

liczba komentarzy: 12

  • w napisał(a):

    i dobrze

  • qwerty napisał(a):

    no! bo ile mozna?!

  • Ciocia napisał(a):

    Ladnie, proszę o więcej.

  • Matula napisał(a):

    Tylko się teraz nie zamknij w tej szafie od środka ;)

  • samsara napisał(a):

    a ja Tobie życzę żeby ta ukochana, była tą ostatnią, tą do końca życia. bo częste zmiany ukochanych Tobie nie służą. powodują smutek, nostalgię ku radości czytelników, ale nie ku Twojej radości. a ja Tobie życzę abyś był szczęśliwy.

  • caviale napisał(a):

    w tej sytuacji to nawet nie jest mi smutno, że tak tu pusto i myślałam, że pan nawet umarł czyli żyje <3
    p.s. dobrze, że fejsbuczek pokazuje, znaczy koleżanka

  • A. napisał(a):

    I nie kończ tu nigdy!

  • Zcichapęk napisał(a):

    Trochę z Panem ostatnio współodczuwałam w kwestii „zauroczyć się jak nastolatek i nie oczekiwać wiele w zamian”. I towarzyszył ten cytat moim sprawom. Chciałam przypomnieć sobie tamten wpis a tu nowiny i znowu jakby adekwatne. Tyle że u mnie odwrotnie. Cieszy mnie więc ogromnie, że Pan nie omija, bo wiem dziś jak źle jest oberwać ominięciem, nawet jeśli nie liczyło się na wiele. Proszę korzystać i zaiste nie tracić tego czasu.

  • Matula napisał(a):

    A jeszcze dodam jako Matula, z troską, że gdy już opadnie pościel żebyś nie zdziwił się, że jednak coś Ciebie omija. Bo nie wiem czy można poznać ukochaną kiedy przyjemność przesłania niczym drzwi przepastnej szafy, to co odkrycia a ukryte jak piękny obraz?

    Jakby jednak nie było, to fajnie, że przyjaźń z pamiętniczkiem trwa a nasze oczy i serca cieszą Twoje słowa :)

    Powodzenia!

  • Krufka napisał(a):

    O rety, jakie zmiany, nowy wpis no i zdjęcie- Jakobe publicznie wydłubuje sobie oko. Jakobe, uważaj, bo jako jednooki poeta możesz nie zauważyć i napisać tylko połowę wiersza albo połowę żarciku na blogu mlh albo się uczeszesz tylko w połowie i będziesz wyglądał niekorzystnie, a potem jeszcze nie trafisz do domu. Także wyjmij palec z oka, zepnij pośladki i zamieść jakiś wrześniowy wpis na tym blogasku, bardzo byśmy chcieli sobie poczytać.
    Troszkę smutno się zrobiło tu na blogu, tak cicho jakoś, czytelnicy zamieszczają mało komentarzy, ty rzadko Jakobe odpowiadasz, może ktoś chociaż podrzuci tytuł jakiegoś fajnego filmu?

  • Matula napisał(a):

    Jakobe, zapadłeś się w tej szafie, pościeli czy może już w sen zimowy? ;)

  • Żaba z Łodzi napisał(a):

    Zaszafił się na amen

  • Matula napisał(a):

    Siedzi w tej szafie i szuka starych tekstów… ;)
    A tu już wiosna, bociany i te sprawy ;)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.