jakobe mansztajn: stała próba bloga

wiersz świątecznej

[73] od wczoraj dzienna liczba odwiedzin na tym blogu potroiła się i teraz nie wiem, czy to kwestia tego, że nagle stałem się ciekawszy, czy tego, że mój tekst został wydrukowany we wyborczej, czy może tego, że nagle stałem się ciekawszy i przy okazji mój tekst został wydrukowany we wyborczej. tak czy inaczej, próbując jakoś się tutaj odgruzować i zważywszy na te dodatkowe dwieście procent, mówię to państwu, mimo iż poza pochwaleniem się nie mam specjalnego powodu

Categories: Bez kategorii

wizytówka » « pro tour golf

25 Comments

  1. aha. rzeczywiście był, sam widziałem!
    i zdjęcie też było, panie blogierze.

  2. …nie…
    to tylko ja tu ciagle wchodze.automatycznie sobie klikam pare razy dziennie w poszukiwaniu brakujacego ogniwa…lub golych zdjec (czy beda?!)
    ……to wszystko przez te cale ajlowju.przepraszam i przyrzekam juz nie robic “sztucznego tlumu”

  3. a teraz to ja. gratuluje publikacji w gw.

  4. no to przepuściłam formę drukowaną, ale w sieci też się prezentuje – GRATULUJĘ!!!!

  5. Towarzysz Pań Klaskających z Drugiego Stolika od Prawej w Przybytku Zwanym Bohemą

    30/07/2009 — 08:32

    Nie znałem uprzednio Pańskiej twórczości, która, choć nosi piętno naszych czasów (polszczyzna łacińska), faktycznie w odbiorze przyjemna i łatwa jest. Na pewno tomik przez Pana wieczoru wczorajszego reklamowany zakupimy, a zaległości z bloga również nadrobimy.

    Wczorajszy wieczorek do udanych zaliczyć można, gdyby nie Pańska prawdopodobnie lekka trema i problemy z nieinteraktywną publiką :)

    Pozdrawiam, również w imieniu Pań Klaszczących :)

  6. Towarzysz Pań KLASZCZĄCYCH oczywiście, chochliki wczesną porą nie próżnują.

    30/07/2009 — 08:33

    Jw.

  7. spotkanie z pana poezje dla mnie bylo wazne.
    Mowia ze nie ma sztuki bez bolu i myslenia. Tego pierwszego wiecej juz panu nie zycze.
    Dziekuje za tomik

  8. spotkanie z pana poezja dla mnie bylo wazne.
    Podobno nie ma sztuki bez bolu i myslenia, ale tego pierwszego wiecej juz panu nie zycze.
    Dziekuje za tomik

  9. a to licho, prosze raz skreslic

  10. >towarzysz, a tak, publika rzeczywiście powściągliwa. tremy nie, za to miałem sobie za złe, że tych książek zapomniałem.

    >ewa, ja myślę, że tak właśnie jest. dziękuję.

    >barbra, gołe zdjęcia właśnie ładuję na serwer i za chwilę wrzucam na stronę. stay tuned.

    a za gratulacje dziękuję.

  11. …..no,w koncu cos sie dzieje!!!!!!!!parara lala la bamba!czekam calym drzacym cialem.Twoj Gandalf.

  12. publiczność niższych sfer wyższych-balkonowych interaktywnością grupową-zamkniętą wykazała się nad wyraz ;)

  13. Jedna z "Pań Klaszczących" w Bohemie

    31/07/2009 — 16:57

    Zgodzić się muszę z moim przedmówcą, Towarzyszem, że Pańska twórczość zrobiła na mnie bardzo pozytywne i przyjemne wrażenie. Spontanicznie wybraliśmy się na taki wieczorek poetycki i z pewnością nie żałujemy.

    Pozdrawiam. :)

  14. jezu, Jakobe, ale przecież ten twój blog jest potwornie nudny

  15. niegdyś to był blog o tym, co jakobe myśli o świecie. teraz jest o tym, co świat mówi o jakobe.

  16. >kczk, dlatego wszyscy siedzą u ciebie.

  17. Gratulacje! Z okazji książki i publikacji w GW. Jakub, tylko pamiętaj, nie za dużo wody sodowej. Pij lepiej niegazowaną.

  18. bede cie miala na oku.
    Łap szczescie jak sie zdarzy, musi gdzies tu fruwac

  19. będę. dziękuję. woda sodowa niegroźna, ja piję wódkę.

  20. No popatrz, pamiętam to sprzed jakichś czterech lat, a niniejsza wersja z GW lepsza niż tamta z NS, bo “odkutaszona”. Fajny cały tom, Jakobe, wczoraj miałem okazję przeglądnąc.

  21. dzięki, marcin.

  22. no w końcu jakiś sensowny blog, ja mam poślizgi w blogach, bo mnie nudzą (nie licząc Czersa), ale wiedeński mnie nie znudził, dlatego postanowiłam zaglądać. O!

  23. zgadzam się, obecnie blogi to pretensja i nuda. a nudy powinni zabronić pod groźbą zamknięcia tegoż.

  24. czytam powolutku jeszcze raz.
    podejrzewam szalbierstwo – co ty mozesz wiedziec o carmenach?

  25. całkiem sporo. okazjonalnie podkradałem matce. nie tylko zresztą carmeny, również marsy, niekiedy caro. a kiedy nie było na stanie, zwijaliśmy lulki z chrustu i bibuły.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Copyright © 2020 jakobe mansztajn: stała próba bloga

Theme by Anders NorenUp ↑