jakobe mansztajn: stała próba bloga

życzenia na następne pięćdziesiąt trzy lata

[102] już teraz idę o zakład, że kolejne nike dostanie janusz głowacki za good night, dżerzi. zresztą ja bym sobie tego życzył i świnia byłbym niepoważna, gdybym uważał inaczej. życzyłbym sobie także, aby philip roth, pomimo swoich siedemdziesięciu siedmiu, dożył stu trzydziestu i zdążył do tego czasu napisać kolejnych piętnaście, makabrycznie dobrych książek. nie sądzę, aby setki przy swoim trybie sokowirówki dożył natomiast nick cave, ale przeczytałem wspaniałą śmierć bunny’ego munro i raz jeszcze życzę mu wszystkiego dobrego. nickowi, nie bunny’emu. w międzyczasie sam napisałem tekst, nieco dłuższy i o gdańsku, któremu także życzę jak najlepiej (gdańskowi, nie opowiadaniu), i spostrzegłem przy okazji coraz więcej siwych włosów na mojej zmierzwionej czuprynie. mimo wszystko to był dobry rok, jak w filmie ridleya scotta, i gdybym tylko wierzył, że coś się kończy, coś zaczyna, to może nawet dokonałbym krótkiego rĂŠsumĂŠ, odnotował to i tamto, spojrzał z rozrzewnieniem w bladą dal i na do widzenia pomachał chusteczką higieniczną. ale nie wierzę, zamiast tego idę dalej, cholera wie dokąd i po co.

Categories: Bez kategorii

nasz proszek pierze dokładnie tak samo jak inne, ale zależy nam na forsie, więc bądź człowiekiem i się dołóż » « dziś w nocy w gdańsku pozytywne -17

21 Comments

  1. dobry wpis na koniec roku

    nie wiem czy obchodzisz ale wszystkiego najlepszego

  2. Polecam całego Rotha. Kompleks Portnoya pewnie czytałeś, to chyba jego najlepsza.

  3. Zastanawia mnie “mimo wszystko”. Zdałoby się, że po prostu “dobry to był rok”, bez żadnego “mimo”.

  4. telemaniak, no nie bardzo, notka jest zresztą raczej notką noworoczną. ale dzięki, powodzenia również.

  5. aniss, był w porządku, najlepszy pod pewnymi względami, ale też nie najlepszy pod innymi. wiadomo, taki balans.

  6. a ja twojemu staremu życzę 100lat,bo mi w życiu bardziej pomógł niż głowa i roth razem wzięci.

  7. Kuba, z serca życzę – IDĹš dalej, LEĆ na skrzydłach Pegaza…!
    Czasem chowaj je pod ubraniem, ale zawsze miej przy sobie… Pomyślności!

  8. To, że możesz napisać “wiadomo, taki balans” oznacza, że jesteś mega szczęściarzem. Nie żebym podsumowywała cokolwiek.

  9. To byl dobry rok dla ciebie i cos sadze, ze jeszcze sie nie skonczyl. Siwe wlosy sa ok, ja tam lubie u faceta ;)

  10. hej, a czy nie byłoby zabawnie, gdyby w momencie wybicia 00:00 dnia 31.12 wszystkie zegary zerowały się i poprzedni rok starowałby od początku?
    albo stoper zacząłby się cofać.
    albo wszystko by po prostu znieruchomiało..

  11. Ten tekst o Gdańsku to zapewne wysłałeś na Długi Targ…? Trzymam zatem kciuki za ciebie. Ale za siebie też :)

  12. u, zgadza się. ale ty pewnie na konkurs, a ja nie na konkurs. w konkursach źle się czuję, więc nie biorę udziału i dzień, w którym wezmę, będzie ostatnim dniem mojej twórczości. o tekst zostałem poproszony przez organizatorów, słowem – jeden autor w rywalizacji mniej.

  13. Ciekawa jestem twojego opowiadania Jakob. W ogóle ciebie jestem bardzo ciekawa. I trochę wdzięczna, bo odważyłam się coś napisać i gdzieś to pokazać trochę dzięki tobie. Trochę też dzięki innym, w sumie poszło i już. W każdym razie dziękuję no i wsiewo haroszewo. Do przeczytania.

  14. caddy, trochę jak z “dnia świstaka”. zresztą nie wiem jak ty, ale u mnie po godzinie 00:00 wszystko się z reguły doszczętnie zeruje. dlatego w tym roku nie pijemy.

  15. u, a to miłe przeczytać coś takiego, powodzenia i do przeczytania.

  16. 2010 jakoś tak dziwnie u mnie zapisał się na tyle pozytywnie, że cieszy fakt zmiany tabeli wyników (tak na wsiaki niech ten odchodzący pozostanie plusem). Wyzerowanie wyników znaczy, a co pozostaje tajemnicą do czasu…
    Gdzie szukać Twojego opowiadania o Gdańsku?

    pozdrawiam przed_nowo_rocznie ;)

  17. mnie bardziej interesuje opcja cofania licznika, bez starzenia się ciała. możnaby zostać obserwatorem własnego życia, jak toczy się nie w tę stronę, której człowiek by oczekiwał.

    po zastanoweniu stwoerdzam jednak, że to możliwe także bez cofania zegara.

    o tym też był film, tyle że trochę słabszy.

  18. ps. nie chcę opuścić ani minuty z ostatniego odcinka kolejnej serii mojego prywatngo, jednoosobowego sitcomu. może gościnnie wystąpią bohaterowie innych projektów.

    zatem nie piję. szkoda opuściż coś takiego.

    swoją drogą, to jedyny serial, gdzie przerwa na reklamy byłaby akceptowalna.

  19. errata
    jest starzenia, winno być odmłodzenia

  20. Tez zapytam: gdzie mozna przeczytac to opowiadanie?

  21. sarna, marysia, jeszcze nie można, w pierwszym kwartale 2011 (w okolicach lutego) wyjdzie antologia opowiadań o gdańsku – wtedy będzie można. dam zresztą cynę na blogu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Copyright © 2020 jakobe mansztajn: stała próba bloga

Theme by Anders NorenUp ↑